wtorek, 3 października 2017

Dream



Cześć, 
Do mojej rodzinki własnoręcznie zrobionych przedmiotów dołączył właśnie łapacz snów.
Na ścianie prezentuje się bardzo klimatycznie, jednak na sesję pokazową zabrałam go na zewnątrz.



Od dawna podobały mi się łapacze snów, ale że ja jestem taka trochę Zosia-Samosia , czekałam na moment żeby wykonać go samodzielnie.







 Najwięcej czasu zajęło mi oplatanie obręczy.Robiłam to kordonkiem więc szło dość mozolnie żeby nie było prześwitów. Reszta poszła już błyskawicznie. Parzenie jak oczka coraz bardziej się zacieśniają daje masę satysfakcji.Gdybyście chciały wykonać podobny pamiętajcie że przy tym elemencie trzeba najwięcej skupienia.Musicie równo domierzyć odcinki na obręczy i pilnować proporcji żeby całość się nie rozjechała.Symetryczną siatkę przełamałam dodając 4 koraliki w różnych miejscach.Nie podoba mi się gdy jest ich za dużo, ale oczywiście każdy kieruje się swoim gustem i dlatego robiony własnoręcznie łapacz jest tak wyjątkowy. Piórka kupiłam,ale wychowałam się na wsi więc mogę wam powiedzieć że te ładne w kropki to piórka Perliczki:) wiec może ktoś blisko was hoduje te ptaki:)



Ciekawa jestem czy Wy też próbujecie robić różne rzeczy czy raczej trzymacie się jednego i doskonalicie w Tym.
M.M.


piątek, 29 września 2017

La Luna




Ah La Luna La Luna

The night that we fell under the spell of the moon ;)

Cały czas jestem pod czarem migoczących kryształków tego koralikowego księżyca.
Wykorzystałam kryształki do robienia siateczkowych bransoletek do haftu koralikowego i był to strzał w dziesiątkę! Kryształki schowane między koralikami świetnie się sprawdziły.




Księżyc zyskał chwosta i kulkę do której wyczarowałam niklowe ubranko:)




Mój migotek bierze udział w wyzwaniu:)

 szuflada





Rewers wygląda równie ładnie, dzięki zamieszczeniu zapięcia w górnej części jest kilka opcji jego wykorzystania.Jako broszka, z łańcuszkiem można go nosić jako wisior, a jeśli doczepię karabińczyk to przy torebce:)





Na te coraz dłuższe wieczory i noce przesyłam pozdrowienia,
M.M.

wtorek, 15 sierpnia 2017

Marynarski decoupage

Wakacje,
 a dla mnie jak wakacje to woda , dlatego mam trochę pamiątek i muszekek z wyjazdów których widokiem cieszę się zwlaszcza gdy już zrobi się zimno. Zrobiłam więc kotwiczę ktora wpasuje się w te marynarskie klimaty.


Drewnianą formę pomalowałam matowymi farbami i przybrudziłam za pomocą gąbeczki.
Do wykonania wykorzystalam też elementy biżuteryjne, węzełek z kuleczkami dopełnia całość.





Można by zapytać czy wolicie morze czy góry:-) ale ja sama nie umiała bym odpowiedzieć, lubię to i to.Jak mam okazję gdzieś się wybrać to zawsze chętnie.
M.M.

piątek, 16 czerwca 2017

Jasmina


Cześć, 
pokażę wam wisiorek z oczkiem o ślicznym, chłodnym miętowym odcieniu i z grafitowym chwostem.  Jasmina bo uzyskany efekt kojarzy mi się z krajami Arabskimi zwłaszcza ta metalowa końcówka na chwosta:)




Planujecie już wakacje? Mi się marzy zwiedzanie świata , mam nadzieje że niedługo coś się znajdzie i wybiorę się na upragniony urlop:)
M.M.