Takie cuda tylko z koralików, czyli moja wersja kuli szpieguli projektu Trinket Studio bez zastosowania taśmy cyrkoniowej i ze śladowymi ilościami toho treasure.
oczywiście z chwostem:)
Tym razem postawiłam na wklejanie sznurków, dzięki prostej formie końcówki mam wrażenie że chwościk nabrał elegancji.
Kula na dłoni, żeby zobrazować Wam lepiej rozmiar:
Nie wiem czy tylko mnie , ale ten wisior kojarzy mi się ze świętami. Może to ten wzór z gwiazdką, myślę że będzie mój tegoroczny pomysł na prezenty.
i jeszcze wyzwanie:
Byle do wiosny:)
M.M.


