wtorek, 10 października 2017

Twórcza jesień - haft


Ostatni czas okazał się wyjątkowo twórczy dla mnie, Cieszę się z tego niezmiernie mogąc w końcu porządnie wyżyć się artystycznie i choć lubię to co robię na co dzień to fajnie jest mieć swoje pasje.



 Wzięłam ostatnio udział warsztatach oswajania haftu klubokawiarni Aqarium zorganizowane przez Kornelię z  Lilu2art .Przyznam że z haftem nie miałam nic wspólnego od czasów podstawówki.(Ah te zajęcia z Techniki :) ) Dlatego nie byłam pewna jak to będzie, na szczęście w przesympatycznym towarzystwie spędziłam bardzo przyjemnie czas, ucząc się kilku ściegów.

i oczywiście kawa + pyszności:)



Jeszcze przed spotkaniem postanowiłam podejść do tematu z planem, więc trochę wcześniej poszukałam dla siebie wzoru i kupiłam bawełnianą torbę żeby spędzone godziny nie zostawić tylko na skrawku materiału a zrobić coś dla siebie.Oczywiście na warsztatach wszystko było przygotowane więc jeśli ktoś nie jest takim wariatem jak ja mógł sobie na miejscu wybrać wzór przerysować i zabrać do haftu.



I tak zabrałam się za taką uroczą buzię


A później za wianek



I tak nitka za nitką udało się skończyć.Nie zabrakło też koralikowego akcentu w postaci malinek.







Miało być praktycznie więc....
od teraz ta uśmiechnięta buzia chodzi ze mną codziennie nosząc śniadanie do pracy;-P

M.M.


wtorek, 3 października 2017

Dream



Cześć, 
Do mojej rodzinki własnoręcznie zrobionych przedmiotów dołączył właśnie łapacz snów.
Na ścianie prezentuje się bardzo klimatycznie, jednak na sesję pokazową zabrałam go na zewnątrz.



Od dawna podobały mi się łapacze snów, ale że ja jestem taka trochę Zosia-Samosia , czekałam na moment żeby wykonać go samodzielnie.







 Najwięcej czasu zajęło mi oplatanie obręczy.Robiłam to kordonkiem więc szło dość mozolnie żeby nie było prześwitów. Reszta poszła już błyskawicznie. Parzenie jak oczka coraz bardziej się zacieśniają daje masę satysfakcji.Gdybyście chciały wykonać podobny pamiętajcie że przy tym elemencie trzeba najwięcej skupienia.Musicie równo domierzyć odcinki na obręczy i pilnować proporcji żeby całość się nie rozjechała.Symetryczną siatkę przełamałam dodając 4 koraliki w różnych miejscach.Nie podoba mi się gdy jest ich za dużo, ale oczywiście każdy kieruje się swoim gustem i dlatego robiony własnoręcznie łapacz jest tak wyjątkowy. Piórka kupiłam,ale wychowałam się na wsi więc mogę wam powiedzieć że te ładne w kropki to piórka Perliczki:) wiec może ktoś blisko was hoduje te ptaki:)



Ciekawa jestem czy Wy też próbujecie robić różne rzeczy czy raczej trzymacie się jednego i doskonalicie w Tym.
M.M.


piątek, 29 września 2017

La Luna




Ah La Luna La Luna

The night that we fell under the spell of the moon ;)

Cały czas jestem pod czarem migoczących kryształków tego koralikowego księżyca.
Wykorzystałam kryształki do robienia siateczkowych bransoletek do haftu koralikowego i był to strzał w dziesiątkę! Kryształki schowane między koralikami świetnie się sprawdziły.




Księżyc zyskał chwosta i kulkę do której wyczarowałam niklowe ubranko:)




Mój migotek bierze udział w wyzwaniu:)

 szuflada





Rewers wygląda równie ładnie, dzięki zamieszczeniu zapięcia w górnej części jest kilka opcji jego wykorzystania.Jako broszka, z łańcuszkiem można go nosić jako wisior, a jeśli doczepię karabińczyk to przy torebce:)




video

Na te coraz dłuższe wieczory i noce przesyłam pozdrowienia,
M.M.

wtorek, 15 sierpnia 2017

Marynarski decoupage

Wakacje,
 a dla mnie jak wakacje to woda , dlatego mam trochę pamiątek i muszekek z wyjazdów których widokiem cieszę się zwlaszcza gdy już zrobi się zimno. Zrobiłam więc kotwiczę ktora wpasuje się w te marynarskie klimaty.


Drewnianą formę pomalowałam matowymi farbami i przybrudziłam za pomocą gąbeczki.
Do wykonania wykorzystalam też elementy biżuteryjne, węzełek z kuleczkami dopełnia całość.





Można by zapytać czy wolicie morze czy góry:-) ale ja sama nie umiała bym odpowiedzieć, lubię to i to.Jak mam okazję gdzieś się wybrać to zawsze chętnie.
M.M.