sobota, 14 listopada 2015

Łezki

Robiłam sobie kolczyki "na wyjście" i ...nie zdążyłam:)
a miało być tak pięknie.No cóż może założę je innym razem.


Wykorzystałam filigranowe łezki które wraz z sutaszem troszkę urosły.Kolory czerń i srebro to chyba klasyka klasyki.Bardzo żałowałam że nie udało mi się ich wykończyć bo przy skromnej sukience można się nimi ubrać:)Sutasz to jednak pochłaniacz czasu.





dziękuję Wszystkim za odwiedziny
M.M.

18 komentarzy:

  1. Bardzo eleganckie :) Szczególnie podoba mi się połączenie z tym srebrnym ozdobnym elementem :) Szkoda odkładać takie cuda na bok, noś i chwal się wszystkim jaka jesteś zdolna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne .. i jestem przekonana, że jeszcze Ci się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, no chyba że wcześniej znajdą nowy dom :-)

      Usuń
  3. Też tak miałam ostatnio! chciałam, próbowałam, ale nie zdążyłam:) Piękne kolczyki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne i dostojne. Z pewnością nadarzy się niejedna okazja do ich zaprezentowania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne! Jak już powstały, to okazja do założenia znajdzie się nie raz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne :) Uwielbiam taką elegancję, czerń i srebro zawsze dają radę :) Szczególnie podoba mi się połączenie z tym ażurowym elementem :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To połączenie nieśmiertelne! Nie wiem czy długo zostaną że mną ;-)

      Usuń
  7. Szkoda, że nie zdążyłaś - wyglądają prześlicznie. Ten filigran w towarzystwie czerni. I te nieśmiało wyglądające perełki na obrzeżach... Cudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to już bywa:) dziękuję Madzinko

      Usuń
  8. Fajny pomysł, podobają mi się te kolorki i kształt:)

    OdpowiedzUsuń