czwartek, 7 stycznia 2016

Celebrytki

Cześć,
Czy podobają Wam się tak zwane celebrytki ;-P te cieniutkie bransoletki i naszyjniki z drobnym elementem? Mnie opanował ich urok i zaliczyłam latem kilka cienkich "pozłacanych" łańcuszków które ślicznie wyglądały na opalonej skórze. Niestety szybko czerniały i nie nadawały się do niczego.

 Na przemyślenia jak by to zrobić wzięło mnie zimą , ale i tak chociaż jestem blada na ręce wyglądają super
:)


A pomysł jest prosty toho 15o i gumka 0,5 mm. Koraliki wchodzą na nią bez problemu, a zawieszki według gustu,  ja uwielbiam filigrany <3




Celebrytki na rece:

Zrobiłam trzy wersje- nickel


Rose gold


Galvanized aluminium


Toho są wytrzymałe na ścieranie wiec z pewnością się nimi nacieszę. To takie moje koralikowe złoto:-P

M.M.

6 komentarzy:

  1. Genialny patent :) gdybym się lepiej nie przyjrzala wcale bym nie ogarnęła, że to toho :) ja się jakoś nie mogę zdecydować - takie maleństwa mają mnóstwo klasy, ale jak widzę piękne rozbudowane kolorowe formy to moje serce bije jakoś szybciej... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami nie a jak założyć czegoś większego, a takiej cieniutkiej niteczki nawet nie czuć na ręce:)

      Usuń
  2. Kapitalny pomysł! Wyglądają jak łańcuszek kulkowy :) Ja wprawdzie nie przepadam za celebrytkami, ale te mają jedną zasadniczą zaletę - są dopasowane do nadgarstka, a nie trzeba ich zapinać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, ja lubię takie komfortowe ozdoby:)

      Usuń
  3. Jakoś nigdy celebrytki mnie nie kusiły, ale ja zawsze idę pod prąd ;) Jednak te z toho są świetne, a patent genialny! Może go skradnę w przyszłości ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem najprostsze sposoby dają najlepsze efekty :)

    OdpowiedzUsuń